środa, 27 sierpnia 2025

Nowe przygody z urzędem, czyli związek przyczynowo skutkowy

 Pamiętacie mój ubiegłoroczny wpis na temat zakładania działalności gospodarczej i uzyskiwania licencji na TAXI?

Dla niewtajemniczonych zakup czy zmiana samochodu wymaga ponownego wpisu do licencji i uzyskania zezwolenia na nowy pojazd. W zeszłym roku poszło sprawnie więc pełen nadziei i entuzjazmu poszedłem do urzędu na Kruczkowskiego 2 w Warszawie, zgłosić swój drugi pojazd. Odczekałem 2h i szczęśliwy ruszyłem do okienka. Pan sprawnie mnie obsłużył i na koniec rzuca, zapraszamy za 3 miesiące po odbiór dokumentu. Zatkało mnie. Proszę Pana to co ja mam zrobić? Nie mogę czekać 3 miesiące bo moim starym samochodem ze względu na wiek auta, nie mogę zabierać klientów z lotniska Chopina! Nic nie poradzę zakończył krótko urzędnik.

Masakra, pomyślałem. Jak żyć? Napiszę podanie do urzędu z prośbą o przyśpieszenie. Napisałem również na adres prezydenta Warszawy z prośbą o pomoc. Niestety, pomimo kilku błagalnych maili w sprawie, nikt nie odpisał.

Po inspirującej rozmowie z kolegą po fachu, skontaktowałem się z centralą mojej korporacji. Podpowiedzieli, że trzeba mój wniosek o kolejną licencję wycofać i złożyć nowe podanie o zastąpienie starego samochodu nowym z tym samym numerem. Jakie to wywołało komplikacje przy okienku już mi się nie chce nawet opisywać. Machnąłem ręką na dodatkową opłatę jak zobaczyłem, że to może opóźnić wydanie licencji. Zapłaciłem kolejne 41 zł i uzyskałem pieczątkę, że dokumenty wpłynęły.

Teraz co dalej? Czekam 3 miesiące jeżdżąc ze starym numerem licencji. Ponoć taka forma jest honorowana przez organy kontrolujące...

Co się stało i dlaczego tak długo trzeba czekać? Moja interpretacja: to konsekwencja  uszczelnienia systemu. Sam jako kierowca taxi nie byłem nigdy kontrolowany (nie licząc rutynowego dmuchania w balonik). Widziałem za to niejednokrotnie po kilka samochodów policyjnych kontrolujących Bolt czy Uber. W mojej ocenie to spowodowało, że już nie opłaca się jeździć bez odpowiednich dokumentów i w efekcie mamy masowy szturm na urząd. Zresztą tuż przede mną w kolejce do urzędu, dwóch ukraińskich przedsiębiorców składało wnioski odpowiednio o 18 i 3 licencje.

Poniżej zdjęcie z wnętrza jednego z biurowców na warszawskim Mordorze.



czwartek, 21 sierpnia 2025

Obywatelka

 Młoda, drobna blond, Ukrainka mieszkająca w Warszawie od czasu studiów. Doskonale mówiąca po polsku, tutaj pracuje :)

Bo ja jestem - opowiada - w połowie tu i w połowie w moim kraju. Tam już nie czuję się u siebie. a tutaj jeszcze nie jestem zadomowiona. Czytam te wszystkie relacje o złym traktowaniu, o przykrych sprawach i sama sobie robię projekcję (dokładnie tego zwrotu użyła) tego co może się wydarzyć. Mnie osobiście nie spotkała żadna trudna sytuacja.

Odpowiedziałem jej, że w Polsce mieszka, płaci podatki więc jest obywatelką Polski. No i mówi Pani doskonale po polsku!

Zapytałem czy Warszawa to bezpieczne miasto.

Chyba tak - kontynuuje pasażerka - nie mam porównania. Nie znam innych zachodnich stolic. Rozumiem dlaczego nastawienie Polaków się zmieniło, ale ja osobiście nic nikomu nie zrobiłam! Trochę boję się, że ktoś obcy mnie zaczepi na ulicy.

Bardzo uprzejmie podziękowała za wspólną podróż, a jeszcze bardziej za słowa o obywatelce 😀 Jak spotykam takich ludzi jak pan czuję się jak u siebie! Rzuciła na koniec z uśmiechem. Może się jeszcze spotkamy 😀 

środa, 13 sierpnia 2025

Zmęczenie czyli rzecz o kierowcach obcokrajowcach.

 W którymś poście obiecałem powrót do tematu kierowców taxi obcokrajowców. Po blisko roku za kółkiem mam więcej spostrzeżeń i obserwacji. W zasadzie nie zmieniłem zdania co do kultury jazdy czy ich umiejętności. Oceniam je na poziomie dobrym. Widzę natomiast inne wyzwanie jakie przed tymi kierowcami stoi. Przyjeżdżają do Polski, zresztą podobnie jak rzesze naszych rodaków na zachód Europy, na 2-3 miesiące. Pracują po 12-16 godzin na dobę 7 dni w tygodniu. Nawet najlepszy kierowca w takim rytmie straci czujność bo jest przemęczony! Jakie to może stanowić zagrożenie oceńcie sami.

Napiszę coś czym być może narażę się kolegom taksówkarzom. Kierowcy TIRów mają tachografy i nie mogą jeździć, w uproszczeniu, dłużej niż 9h dziennie. Uważam, że to samo powinno dotyczyć TAXI. Pewnie nie 9h, a być może max 14h? Bo i obciążenie pracą inne i nie takie monotonne jak np. na autostradzie w porównaniu do ciężarówek.

Kontynuując temat kierowców z innych krajów. W zeszłym roku wprowadzono obowiązek posiadania Polskiego prawa jazdy przez każdego wykonującego zawód. Co prawda to tylko formalność, bo na podstawie prawa jazdy np. z Tadzykistanu drukuje się Polskie prawo jazdy, ale przynajmniej w razie wykroczenia zostaje ślad w systemie i można kontrolować stan bierzący. Nie pamiętam, czy już o tym wspominałem, ale zaobserwowałem wzmożone kontrole szczególnie kierowców UBER i BOLT przez policję. Jakie to wywołuje skutki w urzędach to już temat na oddzielnego posta 😀

Poniżej zdjęcie mojej nowej maszyny Dacia Bigster. Ochrzczona pieszczotliwie Black Bee jak na razie spełnia moje oczekiwania. Wrócę do tematu za 2-3 miesiące z pełniejszą informacją.



Marnotrwawstwo

 Jest okres tuż przed wyborami prezydenckimi w Polsce. W tym czasie w praktycznie każdy weekend i niektóre dni tygodnia odbywają się różnego rodzaju manifestacje. Spóźniony z powodu protestów, dzwonię do klientki, żeby jeśli to możliwe wyszła na Al. Jerozolimskie, ponieważ jej ulica jest zablkowana przez policję. Miła policjantka pozwala zaczekać na zakazie na klientkę. Szybko nawiązujemy kontakt, połączeni emocjami przedwyborczymi i sytuacją na drogach Warszawy.

Starsza Pani opowiada o swoim schorowanym mężu. Mówi o 5 tomografiach i jakie to marnotrastwo badań. Wg niej zupełnie niepotrzebnie wykonano tyle prześwietleń nie podejmując żadnych prób leczenia.

Chyba w Polityce ostatnio czytałem o "diagnostyce na wyrost" w Polskim systemie leczenia. W artykule poruszano temat braku kontynuacji w leczeniu po wykonaniu diagnostyki. Konkluzja tej analizy była taka, że system nastawiony jest na zlecenia diagnostyczne, bo to się opłaca a już niekoniecznie prowadzenie leczenia jako takiego, przez lekarza.

Kupowanie alkoholu.

 Kupowanie alkoholu za pomocą kierowcy taxi kojarzyło mi się jednoznacznie. Myślałem margines społeczny, element spoza nawiasu, itp. Jak łatwo szufladkujemy ludzi i zdarzenia przekonałem się niedawno. Zamówienie na kilka butelek wina dostarczam na któreś piętro kamienicy. Otwiera starsza, elegancka Pani zaaferowana przygotowywaniem kolacji dla rodziny. Piękne stylowe mieszkanie. Zupełnie nie tego sie spodziewałem.
Pani zależy na efekcie i uroczystym, a jednocześnie luźnym, nastroju. Czerwone wino nadaje się do tego wyśmienicie!
Następnym razem dwa razy pomyślę, zanim ulegnę schematowi.


poniedziałek, 11 sierpnia 2025

Parkowanie? To działa.

 Na Sakiej Kępie w Warszawie wprowadzono jakiś czas temu strefę płatnego parkowania. Dla mieszkańców w obrębie kilku ulic. są niewielkie opłaty kilkudziesięciu zł rocznie. Jeśli ktoś chce mieć większy kwartał dostępnych do parkowania ulic musi zapłacić kilkaset zl rocznie. Efekt dostępne do parkowania miejsca. Saska Kępa przestała być "terminalem" przesiadkowym w drodze do Centrum Warszawy. Myślę kolejne dzielnice zdecydują się na takie rozwiązanie. Chyba najbardziej pilnie przydałyby się parkomaty w Miasteczku Wilanów. Tam naprawdę nie ma jak zaparkować. Po za tym być może przyczyniłoby się to do meldowania w Stolicy lub zwiększenia wpływów z podatków?



piątek, 8 sierpnia 2025

Kanadyjczycy

 Kanadyjczycy mili ludzie! Zostawili duży napiwek, w tym są podobni do amerykanów :) Obecnego prezydenta USA przynajmniej moi klienci bardzo nie lubią, zdążyli mi o tym powiedzieć po 2 minutach jazdy! Zafascynowani naszym krajem.

Wstyd

 Piątek 18:30. Telefon z centrali korporacji Taxi z którą współpracuję. Krótko jest reklamacja na twój przejazd... Co mam zrobić? Przywieź h...