Przepraszam czuję się nieprofesjonalnie i głupio - powiedziałem do klientki po tym jak zawiozłem ją 8 km od właściwego celu. Zawiodła czujność i nawigacja. Starszy typ telefonu i brak refleksji, że tym razem jest inaczej niż zwykle przy wyszukiwaniu adresu. Rutyna... wstyd przyznać. Zaproponowałem, że zamknę rachunek i oczywiście zawiozę klientkę w miejsce docelowe. Pasażerka już do końca podróży zachowała czujność i obserwowała na swoim telefonie jak jedziemy. Zdziwiłem się, że ta sama aplikacja pokazała inną drogę dojazdu u mnie i u klientki. Na koniec zostawiła u mnie swoją torebkę. Na szczęście szybko się zorientowała i mnie zatrzymała.
Dwa razy sprawdzaj, pytaj jaka dzielnica docelowa. Weryfikuj zanim wyślesz info do klienta o swoim przybyciu czy nr na budynku zgadza się z tym co pokazuje Google Maps. Swoją drogą jak chcesz dać rabat na koniec podróży to nie możesz bo po 20 minutach kasa fiskalna blokuje taką możliwość, to samo jeśli chciałbyś anulować paragon. I bądź tu pro kliencki. Wiem, że to zabezpieczenia przed nadużyciami, ale krępują ruchy. Muszę podpytać starszych kolegów jak sobie z tym radzą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz