Wesoło usposobiona Pani, o urodzie wojowników kazachskich stepów, po krótkim wstępie i wymianie uprzejmości na temat pogody, zaczęła opowiadać o swoich doświadczeniach ze studiów w Petersburgu. Wcześniej przeszliśmy na francuski jak się okazało, że zna region Jura w którym swego czasu mieszkałem i pracowałem. Uwielbiam Polskę bo łączycie to co najlepsze z kultury zachodu i serdeczną rodzinność której tak brakuje zdystansowanym i skrytym Szwajcarom. Jest u was czysto, jesteście uśmiechnięci i czujecie się u siebie. Jesteście jednym narodem. Nie byłem pewny czy wciąż mówi o naszej podzielonej przez politykę Polsce czy o innym kraju... A jakie widzi Pani wady dopytywałem. Ciągle narzekacie, odpowiedziała z uśmiechem 😉Rozmawialiśmy też o mentalności Rosjan, o rusyfikacji i braku tożsamości Kazachów, o tym, że ją to boli i szczerze w pozytywny sposób nam tego braku poddania się rusyfikacji zazdrości.
Na uwagę, że i w Polsce ulegamy wpływowi rosyjskiej propagandy dotyczącej np. wojny w Ukrainie, odpowiedziała, że niestety dzieje się to w całej Europie która nie potrafi sobie z tym poradzić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz