Każda firma ma indywidualne plany ewakuacyjne i funkcjonowania na wypadek wojny, powiedziała jedna z klientek, zawodowo związana z Finlandią, udającą sie w podróż służbową do Helsinek. Tam na poziomie całego państwa, kontynuowała wywód, każdy wie co ma zrobić, bo to trenują, a nie tylko piszą teoretyczne scenariusze do szuflady biurka. I u nich te schrony są! Podsumowuję długą i ciekawą rozmowę.
poniedziałek, 24 listopada 2025
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wstyd
Piątek 18:30. Telefon z centrali korporacji Taxi z którą współpracuję. Krótko jest reklamacja na twój przejazd... Co mam zrobić? Przywieź h...
-
Młoda, drobna blond, Ukrainka mieszkająca w Warszawie od czasu studiów. Doskonale mówiąca po polsku, tutaj pracuje :) Bo ja jestem - opowia...
-
Pamiętacie mój ubiegłoroczny wpis na temat zakładania działalności gospodarczej i uzyskiwania licencji na TAXI? Dla niewtajemniczonych zaku...
-
W którymś poście obiecałem powrót do tematu kierowców taxi obcokrajowców. Po blisko roku za kółkiem mam więcej spostrzeżeń i obserwacji. W ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz