niedziela, 23 listopada 2025

Wielka ewakuacja portu lotniczego w Warszawie

 W okolicach 21 wszej przychodzi informacja o zamknięciu Terminala nr I czyli sektorów A i B. Podobno pozostawiony bez opieki bagaż i akcja służb z tym związana. Co jakiś czas sie to zdarza, niestety. W połączeniu z ostatnimi aktami sabotażu na kolei nikt nie chce ryzykować i podejmowane są radykalne, natychmiastowe środki ostrożnoąci w celu wyeliminowania zagrożenia. Po kilkunastu minutach gruchnęła informacja o palącym się samolocie... Chwilę później okazało się, ze to zapalił się telefon, a właściciel przytomnie zaniósł go to metalowej umywalki w samolotowej toalecie, gdzie dzielna stewardessa dokończyła akcji gaśniczej. Na lotnisko wezwano kilkanaście zastępów straży pożarnej, ponoć standardowa procedura.

Podaję suche fakty, które w szczegółach można prześledzić na portalach informacyjnych. Bardziej chciałem opisać skutki jakie działanie służb spowodowały. Tysiące zdezorientowanych pasażerów wychodzących z lotniska i szukających taksówek. My oczekujący na tzw. redzie z zakazem zabierania pasażerów, bo nie policzy się na szlabanie opłata za wjazd taksówki na lotnisko. W razie złamania zakazu ryzykuje się tzw. zawieszeniem ze strony korporacji na 24h, ale co istotniejsze odebraniem przepustki przez ochronę lotniska. Taka przepustka to dla nas chleb... Z jednej strony zagubieni pasażerowie, niejednokrotnie z dzieciakami, z drugiej zakaz i utrata przychodów. Po konsultacjach z koordynatorem z korporacji ustalamy: Wyjeżdżamy z redy i zabieramy pasażerów. Wszystko to zabiera cenny czas. Brak decyzji pogłębia tylko frustrację.

Mam nadzieję Port Lotniczy wyciągnie wnioski i opracuje plan na tego typu zdarzenia. Nie muszę dodawać, ze okolice lotniska były totalnie zakorkowane, a w interesie wszystkich było jak najszybsze rozładowanie tłoku i zmniejszenie potencjalnej liczby ofiar...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wstyd

 Piątek 18:30. Telefon z centrali korporacji Taxi z którą współpracuję. Krótko jest reklamacja na twój przejazd... Co mam zrobić? Przywieź h...