niedziela, 15 marca 2026

Stara dobra Szwajcaria?

 Dziś trochę politycznie będzie. Relacje o życiu w Szwajcarii i polityce imigracyjnej w Europie. Temat mi osobiście bliski bo miałem szczęście pracować w tym pięknym kraju. Czytasz na własną odpowiedzialność ;) Relacja skąpilowana z rozmów z 3ma różnymi klientami mojej taksówki. Dojrzałe małżeństwo i młody na oko 30 letni mężczyzna. Cała trójka mieszka i pracuje w krainie "fioletowych krów".

Bo wie Pan, zaczyna rozmowę młody człowiek, Szwajcaria to już nie jest ten kraj mlekiem i miodem płynący. Maja swoje problemy. Ten gość co się ostatnio w autobusie w kantonie Fryburg, (około 20 km od Berna) oblał benzyną i podpalił! Zginęło 6 osób i kilka jest rannych. Tego kiedyś nie było. Nawpuszczali tego i teraz nie wiedzą jak ich zintegrować ze sobą. Czy to wogóle możliwe, zastanawia się głośno, ta adaptacja? Mają problemy gospodarczą, wiele osób żyje w skrajnym ubóstwie. Nie jest łatwo, odpowiadam. Wiele krajów w Europie sie z tym boryka. Brakuje rąk do pracy. Rodzi sie za mało dzieci. Mamy szczęście, że przyjeżdżają do nas Ukraińcy, którzy mimo wszystko są nam bliscy kulturowo, wyglądają jak my, język podobny ta sama rodzina, kończę wypowiedź.

Chwila ciszy, po czym klient kontynuuje. Szwajcaria jest jednak wygrana, bo nie jest w Uni Europejskiej. Nikt jej nic nie każe. Sami o sobie decydują.

Pozwolę sobie mieć trochę inne spojrzenie odpowiadam. Urodziłem się w '71szym i pamiętam czasy PRLu i tego jak się wtedy żyło. Myślę mamy ogromne szczęście będąc w UE. Dziś zamiast tłuc się z Niemcami wysyłamy ponad 1/4 swojego eksportu, przyjmując jednocześnie 16% od nich. Kto jest dla kogo rynkiem zbytu? Mało kto wie, że są całe gałęzie produkcji w których jesteśmy pierwsi w Europie. W drobiarstwie, eksporcie jabłek czy np. grach komputerowych! Po tej krótkiej wymianie pogladów przeszliśmy do wspominania wycieczek pieszych po ścieżkach alpejskich czy Jury w okolicach Bazylei.

Wie Pan mamy takiego zaufanego taksówkarza, macedończyka, zagaja Pan od pary, z którym często jeździmy. To on nam powiedział, że nowi emigranci z Afryki czy Bliskiego Wschodu wyparli "tradycyjne" mafie z Albanii czy byłej Jugosławi. Albańczycy słynęli z okrucieństwa. To co robią ci którzy ich wyparli? Dobre pytanie, odpowiadam. Czy to nie jest trochę tak, że "stara" emigracja mówi to co chcą usłyszeć mieszkańcy Szwajcarii, myślę głośno. Z jednej strony potrzebujemy młodych, zdolnych i chętnych do pracy. Z drugiej źle lokujemy pomoc socjalną, przyczyniając się do świadomego bezrobocia i braku potrzeby integracji, tworząc bańkę nieprzystosowania? Ameryka którą zbudowali emigranci, dziś ich wyrzuca. Czy to nie paradoks? Obniżająca się dzietność dotyka wszystkie wysoko rozwinięte kraje. Taka prawidłowość. W Polsce ubiegły rok to 1,03 dziecka czyli ponad dwukrotnie mniej żeby spełnić warunek zastępowalności pokoleń. I jak to w życiu nie ma na to jednego prostego panaceum. Imigranci to jedno z wielu rozwiązań.

Zdjęcie z Wikipedii szczyt Matterhorn na granicy szwajcarsko-włoskiej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wstyd

 Piątek 18:30. Telefon z centrali korporacji Taxi z którą współpracuję. Krótko jest reklamacja na twój przejazd... Co mam zrobić? Przywieź h...